Strony

wtorek, 14 czerwca 2011

Dobry wieczór :)

Więc dzisiaj "Little Piece of Heaven" ze szczególną dedykacją urodzinową dla pewnej czytelniczki, którą pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że się ucieszy :). Oczywiście życzę wszystkiego dobrego, zdrowia, szczęścia, szczęśliwej i rozsądnej miłości (mimo wszystko mam nadzieję, że to możliwe), no i oczywiście dużo... A dobra, tym razem się powstrzymam :P. Na czym to stanęło? Ach, tak. Życzenia.

A poza życzeniami jest u mnie marnie. Przez ostatnie dwa dni umierałam i wolę nawet nie mówić, z jakich przyczyn, ale naprawdę sądziłam, że mękom moim nie będzie końca, a tu dzisiaj niespodzianka :P. Nawet nie wiecie, jaka to ulga.

... Nawet nie wiecie, co mam na myśli. I bardzo dobrze.

No i oczywiście nie wiem, co dodać w sobotę. Myślę intensywnie nad "Gabrielem", ale nie obiecuję.

Enjoy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz