Strony

piątek, 3 czerwca 2011

Witajcie, robaczki

Znowu dodaję rozdział trochę wcześniej, mam nadzieję, że kogoś to ucieszy. Z racji tego, że miałam pewne kłopoty ze swoim edytorem tekstu, mogą być jakieś błędy w stylu braku spacji czy odstępów między poszczególnymi wątkami. Gdybyście coś takiego zobaczyli - piszcie.
A tak poza tym, kusi mnie żeby zadedykować rozdział mojej ulubionej pani dyrektor. Co prawda, nie inspirowała mnie ona bynajmniej do jego napisania, ale dzisiaj wyjątkooowo polepszyła mi humor. Pozdrawiam ją wszystkimi swoimi kończynami i tak sobie myślę, że strasznie mi żal tych wszystkich uczniaków, których nie daj Boże uczy. Och, ależ ją uwielbiam. Naprawdę, nie istnieje na tym świecie nauczyciel, którego kochałabym równie mocno jak ją. Gdybym kochała ją trochę bardziej, byłoby to wręcz niezdrowe. Cóż za cudowna ironia, cudowny sarkazm i cudowny monolog, nie dający dojść uczniowi do słowa. No i oczywiście plus za wielki obiektywizm w swoich ocenach, ale czego tu się spodziewać. Jak świat światem, tak nauczyciel nauczycielowi krzywdy zrobić nie da.

Koniec oświadczenia :).

Pozdrawiam Was robaczki, darujcie mi dzisiejsze wystąpienie :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz