Strony

piątek, 5 października 2012

Taaak...

A więc, by coś dodać na podsumowanie mojego cokolwiek standardowo przesiąkniętego dramatyzmem, poprzedniego postu...

Otóż, może wam się wydawać, że ten rozdział jest wybrakowany...

... i tak rzeczywiście jest. Brakuje mniej więcej pięciu akapitów plus poucinałam to, czego nie dało się czytać w pozostałych.

Nie publikuję tego, żeby was dręczyć, ale po prostu ciężko mi będzie powrócić do regularności po ewentualnej przerwie, więc wolę jednak ten specyficzny rodzaj sadyzmu. Jestem przekonana, że poprawię ten rozdział. Na pewno nie w najbliższym czasie, bo brakuje mi do tego cierpliwości, ale zamierzam to zrobić. Kiedyś tam.

Obiecuję poprawę i mogę was zapewnić, że następnym razem... będzie duuużo lepiej ;).

A za tydzień "Książę".

Wciąż mogą być drobne obsuwy.

2 komentarze:

  1. Anonimowy2:53 PM

    A ja powiem tak: nie widzę tutaj słabizny w tym rozdziale. W DODATKU: to jeden z najlepszych! OMG, chyba przeczytam jeszcze raz XD przez ciebie nie spałam do 4 w nocy! Muszę jeszcze potem komentarz zostawić <3 Nie wierzę, że to już 26 rozdział O.O Czyli... już rok? A ja jestem z tym opem od początku ^^ Yay <3
    LoliShouta

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy2:55 PM

    A właśnie: "A drugi, nie porządając tego, dostanie wszystko za bezcen, i chwałę, i uznanie, i władzę, wszystko, o czym inny mógłby jedynie marzyć... Ach, ach..." -> pożądając -> bład ortograficzny ^ ^'
    LoliShouta

    OdpowiedzUsuń