Strony

sobota, 19 stycznia 2013

Informacja + Głosowanie

"Chaos" pojawi się z tygodniowym opóźnieniem zważywszy na sesję :). Czas wkroczyć w studenckie życie.

"Chaos", później "Wyzwanie" i znowu "Chaos"... A później? To zależy od Was. Piszcie w komentarzach, jakie opowiadanie chcielibyście przeczytać. Możecie głosować na wszystkie tytuły, włącznie z tymi zawieszonymi oraz na samo "Wyzwanie" i "Chaos". Tym razem zmieniam jednak nieco zasady i uznaję przede wszystkim głosy osób komentujących i ogólnie wykazujących się jakąś aktywnością.

Pozdrawiam serdecznie.

40 komentarzy:

  1. Anonimowy1:27 AM

    Ja jestem za YFM, AFY i LPoH. Te trzy opowiadania to moje typy. Ale najbardziej chciałabym przeczytać kolejny rozdział AFY. ^^ Pozdrawiam. ;* Rose Blood

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóz , normalnie głosowałabym na LPoH lub Theodora...
    Ale ... mój głos chcę podarować Gabrielowi:) Ewentualnie sunrise.
    Dawno nie było nowych częsci tych opowiadań ;c
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Alarula10:10 AM

    Witam witam, od dłuższego czasu czytam już twojego bloga i jestem wniebowzięta. Zaglądam na niego niemal codziennie nie mogąc doczekać się kolejny rozdziałów. ;3
    Osobiście jestem za Sunrise, którego już dawno nie było a jestem ciekawa co takiego się wydarzy dalej. Na drugim miejscu stawiam AFY, a na trzecim ukochany Chaos. Zżera mnie strasznie ciekawość czy Amir ma coś wspólnego z tym demonem zważając na ostatnie rozdziały.
    Pozdrawiam
    Alarula ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zdecydowanie jak zawsze jestem za YFM i LPoH, nic się nie zmieniło w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja czekam z utęsknieniem na LPoH( kocham, kocham, kocham ;u;)
    a oprócz tego AFY, YFM i oczywiście Edmund :3

    pozdrawiam C:

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej! Chaos i Wyzwanie, Chaos i Wyzwanie! Jak dla mnie mogą być ciągle te dwa opowiadanie ^^ Nie no ale ogólnie to z chęcią bym przeczytała Sunrise, Theodore, AFY (dawno nie było :() Książę, no i oczywiście YFM
    Będę zadowolona z któregokolwiek ^^ Chociaż i tak najbardziej kocham Chaos i Wyzwanie <333
    Weny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy3:33 PM

    Głosuję na Chaos, wszystkimi swoimi odnóżami :)

    Virus

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy4:51 PM

    YAY <3 Czyli mój głos się wliczy? :D
    Niech będzie Wyzwanie, bo sądzę, iż przerwiesz w jakimś krytycznym momencie :D
    LoliShouta

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy7:26 PM

    Mój głos liczyć się nie będzie XD, ponieważ pojawiłam się tu niedawno i zostawiłam tylko jeden komentarz, bo przeczytałam tylko jedno opowiadanie, więc raczej nie zwrócisz uwagi, ale ja i tak moją prośbę wygłoszę XD. Chce Gabriel, tylko to zaczęłam czytać, bo jestem tu krótko i nie miałam dość czasu. W sumie to nie wiem dlaczego przeczytałam akurat je, przecież ono nawet nie było na głównej... To chyba przez to imię XD, ostatnio mam na nie fazę. Od razu zaznaczę, że jak będę mieć więcej wolnego, to zapoznam się z innymi twoimi tworami i wtedy skomentuje, ale teraz proszę, bo Gabriela tak dawno nie było...
    Pozdrawiam Zainspirowana

    OdpowiedzUsuń
  10. Głosuję za Theodore, wspominałaś, że to ma być ostatni rozdział. Ewentualnie YFM. Poproszę. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja udzielam się tylko przy notkach z wyzwaniem, więc głosuję na to opowiadanie. Niestety, innych nie czytam, zakochałam się jedynie w historii Johnny`ego i Keitha :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy9:45 PM

    Ja podobnie jak Uszati, więc głosuję na Wyzwanie. Nie wiem jak to powiedzieć, ale ostatnio mam nadmiar Chaosu. D:
    Hiss.

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy10:23 PM

    Little Piece of heaven.

    indy

    i feel like a beggar :-

    OdpowiedzUsuń
  14. To ja się w sumie nie wypowiadam, bo niestety nie potrafię przy każdym rozdziale pisać bzdur typu "super emocjonująco" czy innych bzdet. Ani też streszczać rozdziału, w nie wiem właściwie jakim celu. Cóż, rozumiem jednak, że przez to nie mam prawa mieć wpływu na to, co piszesz. Nic jednak poradzić się na to nie da, że jeśli rozdział nie wzbudza emocji (a niestety nie każdy emocjonujący jest) albo ktoś zwyczajnie nie czuje ochoty, to komentarza nie napisze.
    Z jednej strony staram się zrozumieć powody nowych ustaleń, z drugiej - kompletnie nie potrafię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ustalenia nie mają na celu nakłonienia kogokolwiek do komentowania. Nie zmuszałam nikogo do tego i zmuszać nie będę. Komentarze są jednak dla mnie bardzo ważne i uważam, że osoby, które mają wpływ na rozwój mojego bloga (a osoby komentujące i ogólnie udzielające się, taki wpływ mają) powinny mieć decydujący wpływ na to, co się tutaj dzieje. To nie jest atak na pozostałych czytelników. To jest przede wszystkim ukłon w stronę osób komentujących, bo to one na co dzień stanowią dla mnie wyznacznik zainteresowania danym opowiadaniem.

      Usuń
    2. Nie do końca tak to jednak wygląda. I naprawdę czujesz się doceniona dzięki komentarzom czytelników? Podczas gdy na Twoim poziomie mogłabyś wydać już przynajmniej kilka dzieł i otrzymać profesjonalną ocenę? Choć właściwie nadal pisać powinno się dla własnej satysfakcji, acz pewności nie mam - pisałam wieki temu. Miło jest zapewne przeczytać kilka ciepłych słów, ale myślę, że naprawdę powinnaś mierzyć już wyżej. Chętnie bym Cię wsparła, ale nie bezwartościowym komentarzem od obcej osoby, a zakupem Twojej książki i ewentualnie konstruktywną recenzją na temat całości.

      Usuń
    3. Tak, czuję się doceniona. Piszę dla siebie i własnej satysfakcji, ale publikuję dla czytelników, podkreślałam to wielokrotnie. Gdybym nie oczekiwała opinii, pisałabym do szuflady, zresztą jest wiele opowiadań, których nie publikowałam, bo nie czułam potrzeby. Nie otrzymuję za to żadnych pieniędzy i nie wymagam żadnych nagród czy nawet ciepłych słów. Komentarze są dla mnie znakiem, że ktoś to czyta i pozwalają mi się na bieżąco zapoznawać z opiniami czytelników. To obecnie jedyny rodzaj wsparcia jaki można mi dać. Książki nie wydaję i na razie nic nie wskazuje na to, bym miała w najbliższej przyszłości wydać. Nie zamierzam toczyć o to sporów. Jeśli ktoś nie ma ochoty komentować, to jest to jego sprawa i nigdy nie czyniłam żadnych wysiłków, by kogoś siłą do komentowania zaciągać. Nie spamuję, nie szantażuję, nie błagam o opinie. Ale do mnie jako do autorki należy decyzja, czyje zdanie będę brała pod uwagę. I zdecydowałam się skoncentrować na osobach, dzięki których mam chęć do publikowania.

      Usuń
    4. Ależ ja w żaden sposób w Twoje zdanie nie mam zamiaru ingerować (no może troszkę, ale jedynie w sprawie wersji papierowych Twojej twórczości). Ciężko mi jedynie zrozumieć, jak osoba, za jaką Cię postrzegam może przejmować się opiniami tzw. czytelników, którzy praktycznie nic swym komentarzem nie wnoszą (nie uogólniam oczywiście; jest może z dziesięciu takich czytelników, którzy coś inteligentnego potrafią napisać - only imho). Zdaję sobie sprawę, że wszystkich czytelników powinnaś jako autorka chwalić za to, że komentują, ale czy gra świeczki warta? Ukłon można z całą pewnością uczynić nie "dyskryminując" (duh, za duże słowo...) jednocześnie czytelników, którzy nie walą trzech groszy, tylko od razu większym nominałem, podsumowując całokształt, a nie składowe.
      A sporów nie ma o co toczyć. Właściwie fakt, że ktoś chciałby mieć Twoje dzieło na półce powinien chyba w jakiś sposób motywować ;)

      Usuń
    5. Motywacja czy jej brak nic w tej kwestii nie zmienia. Pomijając opowiadania niepublikowane, których publikować po prostu nie chcę, wszystkie pozostałe znajdują się na blogu, a co za tym idzie, nie wyda ich wydawnictwo właśnie ze względu na fakt, że można już (można było) je przeczytać. Mogłabym ewentualnie wydać książkę za własne pieniądze, ale na to absolutnie nie mam środków i nie jestem w stanie określić, kiedy taki stan ulegnie zmianie. Być może po prostu mylisz się w ocenie mojej osoby. Zawsze podkreślałam, że opinie są dla mnie ważne i nic się nie zmieniło. I chociaż w sposób oczywisty, bliższe mojemu sercu i bardziej motywujące są te, które są dłuższe, w których czytelnicy wspominają coś o własnych interpretacjach, pokazują, co w fabule jest dla nich aktualnie istotne, na co zwracają uwagę, to są też tacy, którzy komentują mniej treściwie, ale to w tym wypadku nie ma znaczenia. Nie zamierzam nikogo dyskryminować, powiedziałam jasno - decydować będą te osoby, które w rozwój bloga mają wpływ. I nigdzie nie wspominałam o regularnych komentarzach "przy każdym rozdziale". Zdaję sobie sprawę z tego, że są czytelnicy, którzy czytają tylko jedno czy dwa opowiadania z bloga i to je komentują, nie odbieram im prawa do głosowania. Są czytelnicy, którzy korespondują ze mną mailowo, czy na gadu-gadu, oni również mają prawo do głosowania. Ciebie też pamiętam ze wcześniejszych komentarzy, jeszcze na starym blogu, więc twój głos również zostałby wzięty pod uwagę, ale to, zdaję się, nie ma teraz znaczenia.

      Usuń
    6. Okej, przyjmuję do wiadomości. Jednak prawdopodobnie narobię Ci tym jeszcze "problemów", jak tylko moja znajoma skończy profil wydawniczy na polonistyce. Ale co do tego mam jeszcze pytanie, mianowicie, na jakiej więc zasadzie zostało wydane Luscinus, które dumnie stoi na mojej półce, gdziekolwiek nie mieszkam? Z tego, co pamiętam kazano Ci je zdjąć ze strony i na tym się skończyło.

      To, w takim razie ja nie rozumiem, w jaki sposób zmieniły się zasady. Ostatni komentarz, jak sądzę napisałam ze trzy, może nawet cztery miesiące temu... Nie czuję się na tym samym "poziomie", co czytelnicy komentujący pod każdym postem. I nie wiem, jak mój komentarz zostawiony raz na pół roku, faktycznie może mieć wpływ na Twoją twórczość (ma?).

      "Nie ma znaczenia" zabrzmiało jakbym została niemal wykluczona ze społeczności. Brrr...

      Tak czy inaczej miło było poprowadzić z Tobą dyskusję. Chłodną, co prawda, ale jakże długą i obfitą w wyjaśnienia. Dziękuję za udzielone odpowiedzi (choć czekam jeszcze na jedną z początku komentarza ;)) i pamięć, i przypuszczalnie do zobaczenia somewhere pod Arrenium, You Found Me lub gdziekolwiek indziej, gdzie mnie zaskoczysz ;)

      Usuń
    7. Nie do końca tak było. Miałam z tym sporo problemów, jeśli chcesz o tym porozmawiać możesz do mnie napisać na maila albo gadu-gadu, nie ma czym się chwalić publicznie.
      "Nie ma znaczenia" nie odnosiło się do ciebie bezpośrednio czy twojej roli, tylko po prostu do tego, że w temacie o którym rozmawiamy, nie ma to aktualnie znaczenia ;). Przyjmuję głosy tych osób, które pamiętam z aktywności, ostatniej albo wcześniejszej. Ciebie akurat zapamiętałam.

      Usuń
    8. Anonimowy8:28 PM

      hey, silencio. did you feel hurt? it usually really gets to me whenever somebody criticises my opinions, especially when they catch me off guard -- on sites related to slash/yaoi. hey, do you think it's stupid? it's not, right? D:

      noreply

      Usuń
  15. Anonimowy11:34 AM

    Nie wiem czy moje zdanie będzie się liczyło, bo raczej rzadko komentuje, ale warto spróbować - jestem za Wyzwaniem <3


    alex

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyzwanie przede wszystkim. A poza tym to LPoH i Gabriel : )

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jak zawsze murem za "Wyzwaniem":) i bardzo sie cieszę, że teraz poświęcasz więcej uwagi temu opowiadaniu (co nie znaczy, że nie chciałabym jeszcze więcej):)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja w sumie niezbyt komentuję .. sama nie wiem czemu. Mimo to wchodzę tu regularnie, uwielbiam twoje opowiadania ! Szczególnie Chaos. I to na niego zagłosuję :)
    Wiem, że komentarze muszą być ważne dla autorki. Postaram się częściej udzielać na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Carolin.6:39 AM

    Wyzwanie <3

    OdpowiedzUsuń
  20. i jeszcze z ostatniej chwili! XD przeczytałam Arrenium i jest genialne! :3 byłoby fajnie, gdybyś do niego wróciła :D

    przy okazji, wiem że też się za bardzo nie udzielam, ale to nie zmienia faktu, że kocham twoją twórczość :3
    obiecuję, że będę więcej komentować :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy8:40 PM

    Theodore

    OdpowiedzUsuń
  22. Ukrainkaaa2:36 PM

    Ja najbardziej czekałabym na :
    -Wyzwanie
    -LPoH
    -Gabriel
    -Theodore

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy3:41 PM

    Ahh. Zapomniałam o Gabrielu. No to jednak mam cztery typy. ;D Ale głównie dalej jestem za AFY no i Gabrielem. Tego opowiadania już baaardzo dawno nie było. ^^ Rose Blood

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy3:54 PM

      Ahh. Zapomniałam o Gabrielu. No to jednak mam cztery typy. ;D Ale głównie dalej jestem za AFY ... no i Gabrielem. Tego opowiadania już baaardzo dawno nie było. ^^ Rose Blood ***

      Usuń
  24. Anonimowy3:41 PM

    AFY jest cudowne i dawno nie bylo ;)
    Maki.

    OdpowiedzUsuń
  25. Gabriel i Theodore, bo niesamowicie chcę przeczytać zakończenia tych dwóch opowiadań.

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowy8:05 PM

    Sunrise :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej, my darling, ja wreszcie się obudziłam, bo chyba natchnienie mam no i czas, więc nowa notkajuz jest :)
    Oczywiście z niecierpliwością czekam na twój kolejny rozdział, a to, co wybierzesz do pisania, to już zgaduję będzie zależało od tego, na co będzie najwięcej głosów.

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy9:15 PM

    i ciekawe co wygrało w tym Chaosie typu 'wszyscy chcą Wszystko' ^_-

    powodzenie ;]

    OdpowiedzUsuń
  29. Anonimowy10:16 PM

    Kotku, dopiero dzisiaj zabrałam się po raz pierwszy za Arrenium, ale to opowiadanie ma wielki potencjał, chciałabym bardzo dowiedzieć się, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. :)
    Oddaję mój głos na Arrenium.
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  30. Anonimowy8:05 PM

    Witam
    Czytam Twojego bloga od jakichś trzech miesięcy i zdążyłam już przeczytać wszystkie rozdziały jakie zamieściłaś, tak bardzo wciągnęły mnie one. Najchętniej czytałabym dalej Theodorea bądź Gabriela.
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń